Wspomnienia z wypoczynku w Mielnie
„W dzień biały morze śpiewa, szepce i szeleści,
Samemu sobie jeno gwarząc opowieści.
Kto się w nie wsłucha, słyszy w jego dziwnym szumie
Dalekie, tajne głosy, których nie rozumie” / Leopold Staff - „Wieści morza”
Koniec wakacji nadchodzi nieubłaganie. Lato powoli staje się wspomnieniem, w sercu budzi się
melancholia... W poniedziałek 24 sierpnia nasi słuchacze powrócili, po dwunastu cudownych dniach,
znad ukochanego polskiego morza. A jeszcze tak zdaje się niedawno późnym popołudniem 13 sierpnia po
długiej męczącej podróży bardzo sprawnie zakwaterowano nas w nowoczesnym kompleksie Ferry Resort
w zacisznej części Mielna. Po sutej obiadokolacji należało pójść na pierwszy spacer, aby przywitać się z
morzem. Zapomnieliśmy, jak piękne ono jest! A było gładkie, bez najlżejszych zmarszczek, tylko niska
fala biegła sennie, wzdymając linię widnokręgu jak lśniący jedwab. Zrobiliśmy plażą spory kawałeczek,
nacieszyliśmy się fajną pogodą i robiliśmy plany na najbliższe dni. Co dzień rano, po śniadaniu,
pędziliśmy na plażę. Choć woda była zimna, biegłam prosto do morza, śmiejąc się z „foczek”
wysmarowanych tłustymi kremami i smażących się w słońcu. W ciągu dnia chętni mogli skorzystać z
zabiegów leczniczych w postaci okładów borowinowych, lub krioterapii. Do naszej dyspozycji mieliśmy
także basen i jakuzzi. Wieczory spędzaliśmy z przyjaciółmi grając w brydża, tysiąca, lub w strategiczną
karciankę Skip- Bo. Po godzinie 22:00 nastawała cisza jak makiem zasiał..., tego właśnie nam było
trzeba: spokoju, relaksu, czasu tylko dla siebie.
Organizatorki naszego wypoczynku w Mielnie Marysia Waśkiewicz i Maria Szulga zadbały o inne
rozrywki, na przykład dwa wieczorki taneczne zwane potupajkami, które obsługiwał nasz osobisty DJ
Władek Mróz, uroczysta kolacja z profesjonalnym DJ –em, kolacja grillowa z tańcami. Były też
wycieczki po okolicznych miejscowościach : Dobrzyca – słynąca z unikalnych w skali kraju Ogrodów
Tematycznych Hortulus, Koszalin –z Parkiem Książąt Pomorskich i Górą Chełmską z Sanktuarium
Przymierza (Sanktuarium Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej) oraz historyczną wieżą widokową.
Najstarszym obiektem Mielna jest kościół pod wezwaniem Przemienienia Pańskiego z XV stulecia, który
został przebudowany czterysta lat później. Z lewej strony wejścia głównego jest wmurowany kamień o
ciemnej barwie przypominający kształtem siedzącego niedźwiedzia. Zabytkowy wystrój kościoła stanowi
barokowa ambona z XVIII wieku z rzeźbami czterech ewangelistów i dwa dzwony kościelne z napisem
majuskułą. Półtora kilometra od miasta znajdziemy poniemieckie bunkry, w których po dziś dzień
można odczytać niemieckie teksty. Wzniesione zostały na przełomie roku 1940 i 1941 przez Niemców w
celu obrony wybrzeża bałtyckiego. Prawdopodobnie pełniły rolę składów amunicji i innych materiałów
wybuchowych bądź też przyczółek obserwacyjny. Podobno kilku pasjonatów znalazło w ich pobliżu
części amunicji i ekwipunku żołnierskiego. Nieopodal bunkrów można było pospacerować Leśną Pętlą
Przygód i Tajemnic –trasą spacerową prowadzącą przez malowniczy, zacieniony nadmorski las. Na trasie
można zobaczyć wielkie figury szyszki świerkowej, orzecha laskowego, czy też żołędzia.
Rzadko zdarza się dosłownie stanąć na linii, która przecina całą kulę ziemską. 16. południk biegnie przez
całą Europę — od norweskich fiordów po wybrzeża Afryki. A w Chłopach mogliśmy dotknąć miejsca, w
którym ta niewidzialna linia wychodzi prosto z Bałtyku i wchodzi w głąb lądu. To wyjątkowe miejsce
oznaczono specjalnym głazem o wadze aż 5 ton, wydobytym z okolicznych pól przez samych
mieszkańców wioski.
Dygamy wdzięcznie, dżentelmeńsko, przed majestatem naszych Dobrych Aniołów – Marii
Waśkiewicz i Marii Szulgi w geście wielkiej podzięki za zorganizowanie nam wspaniałego letniego
wypoczynku. Dla jednych prawdziwy wypoczynek to relaks na plaży, dla innych zwiedzanie zabytków i
nowych miejsc, najważniejsze, to nie jechać tam gdzie jest modne miejsce, lub gdzie "jadą wszyscy".
Najważniejsze w udanym urlopie to odnaleźć sposób wypoczywania odpowiedni dla nas. Dziękuję
wszystkim uczestnikom za przyjazną, ciepłą atmosferę.
Krystyna Popławska